Czy kupując pakiet np. extreme english na pół roku każdy z kursów wchodzących w skład pakietu mogę uruchomić w innej dacie i 6 miesięcy liczy się dla każdego z kursów od dnia jego rozpoczęcia czy też 6 miesięcy liczy się od rozpoczęcia pierwszego kursu?
6 miesięcy liczy się od dnia, w którym pieniądze zostaną zaksięgowane przez SuperMemo i dostaniesz dostęp do kursu. Więc na dobrą sprawę, możesz nie rozpocząc nauki w ogóle, ale 6 miesięcy jes odliczane. Dlatego przemyśl dobrzę decyzje o zakupieniu pakietu, czy Ci się to opłaca.
Po co w ogóle jakieś pakiety robić, skoro przerobienie zawartego w nich materiału to ładnych pare lat roboty -_-
Przy regularnej pracy wychodzi ponad rok, przy przyswajaniu codziennie 75 jednostek (w przypadku kursów "zintegrowanych" było by to teoretycznie możliwe, ale przy kursach słownictwa nie bardzo).
Idea jest chyba inna: swobodny dostęp do całości przez wykupiony czas, a potem dostęp do powtorek (jeżeli czegoś nie zdążymy przerobić, to możemy już wykupić tylko jedną część).
Dla twórców kursu: przydałby się jakiś test sprawdzający od której części najlepiej zacząć (obecny poziom słownictwa). Czy "promocja" jest jakoś ograniczona czasowo?
Rzeczywiście, teoretycznie da się to zrobić, tylko z własnego doświadczenia wiem, że przerabianie po 75 stron trudnego materiału (jak jest w przypadku advanced i proficiency) może przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie wszytko da się załatwić mnemotechnikami i niektóre rzeczy lepiej przerobić dokładniej, niż odkryć, że za pół roku nie zostało nic w głowie z poniesionego wysiłku. Moim zdaniem, zdecydowanie lepszą inwestycją byłoby robienie tych kursów osobno.
Wszystko zależy od danej osoby - na jakim jest poziomie i ile czasu na naukę chce poświęcić. Ale fakt, że dla osoby początkującej kupowanie całego pakietu językowego to niepotrzebny wydatek. Co innego gdy chcemy tylko przypomnieć sobie znany nam materiał, choć i wtedy pakiety są dosyc trudne do realizacji w całości. Ale i tak mogą wyjśc taniej niż gdybyśmy kupili osobno to co rzeczywiście przerobiliśmy - tak jak pisałam jest to jednak kwestia indywidualna.
Witam Państwa,
promocję kursów z serii Systemu Intensywnej Nauki Słownictwa przygotowaliśmy z myślą o tych, którzy nastawieni są na bardzo intensywną naukę języka. Stąd właśnie hasło "Ambitni płacą mniej".
Gdyby każdy poziom kupować na rok, dałoby to kwotę 396 zł. Przyswajanie języka w takim tempie jest dla wielu optymalnym czasem. Możliwość zakupienia pakietu Multi pozwala Państwu korzystać z czterech kursów choć płacicie Państwo za jeden. Reszta zależy już od Państwa, od czasu, który poświęcicie na naukę i od tego, jakie cele sobie stawiacie.
Ta specjalna oferta pojawiła się, ponieważ wzrasta zainteresowanie przyspieszoną nauką języków. Kurs Extreme English może stanowić swego rodzaju ekwiwalent wyjazdu za granicę, gdzie mamy równie intensywny kontakt z językiem.
Życzę Państwu dużo satysfakcji z nauki,
Ania Czekałowska
Cześć
Ja mam trochę inne zdanie, ale bardzo pozytywne na temat tego kursu.
Zgadzam się z Wami, że przerobienie całości tego materiału (tych pięciu poziomów) w rok jest niemożliwe. Wystarczy policzyć, jeżeli nawet tak jak pisał „Marcing” 70 nowych stron dziennie to po dwóch tygodniach liczba powtórek osiągnie setki, a po miesiącu na pewno pojawią się zaległości i wtedy pozostanie metoda klikania (już bez powtórzeń, ćwiczeń na głos, lub jak ktoś kiedyś pisał przepisywania tekstów). Powiedzmy również sobie prawdę, że chyba nie ma tutaj nikogo kto by przerabiał tylko jeden kurs, prawda? To oznacza, że każdy ma dziesiątki powtórek jeśli nie setki albo więcej dziennie.
Łatwo zatem policzyć, gdy weźmie się pod uwagę, że jedna powtórka wymaga (minimum) 10 sekund, że w ciągu minuty robimy 6 powtórek (każdy przyzna, że to niezwykłe tempo). Konsekwentnie na godzinę można maksymalnie wycisnąć (czyli na max’a – przynajmniej moim zdaniem) około 400 powtórek. Teraz nauka nowego materiału + tzw. utrwalanie, które naprawdę jest czasochłonne w przypadku niektórych leksykalnych zawiłości (trzeba też sprawdzić słownik – prawda?....), i mamy pełny obraz pracy supermemowca, czyli każdego z nas. Chyba nikt nie usiedzi 1.5 h bez przerwy, co?
A teraz najciekawsze, mam te kursy oprócz Proficiency. Musze przyznać, że są naprawdę bardzo ale to bardzo wartościowe (określę je jako rewelacyjne). Zupełnie nowa oprawa, naprawdę fajne podejście do niektórych gramatycznych i leksykalnych problemów (full przykładów), synonimy, tłumaczenia kontekstowe, no i ten spokój.
Dla mnie jako nieustającego beginersa, dodałbym w przyszłości tak jak ktoś już pisał na forum: audio dla zdań w przykładach i tłumaczenia na polski tych zdań. No, ale to masa roboty, kto temu podała i za jaką cenę.
Natomiast te kursy są inne od wszystkich innych jakie znacie. Każdą jednostkę możecie się uczyć na wiele sposobów. Wybieracie słownictwo tylko na zadany poziom, wybieracie słownictwo na zadany egzamin, potem można odpowiadać albo przez podanie wyrazu/odpowiedzi, przez udzielenie odpowiedzi pisemnej, przez podanie definicji, przez wybór wielokrotny, lub nawet prawda fałsz. Można też tworzyć własne zadane słownictwo. Żaden kurs nie ma czegoś takiego i to na prawdę działa w tym sensie, że można to uruchomić paroma kliknięciami myszki. Jak to zrobić? Na drzewku „Spis treści” w tytule tego okieneczka znajduje się taka mała ikona (obrazek) podobna trochę do equalizera/korektora z programów odtwarzających muzykę. Jak się tam „najedzie” kursorem myszy to pokaże się napis „Zmień kolejność nauki”. No i co będę dalej pisał…. Sprawdźcie sami.
Jeśli ktoś marzy o wkuciu (bo inaczej bym tego nie nazwał – może inny wyraz np. inputacja – byłby bardziej właściwy, szkoda, że człowiek nie może flashowac sobie BIOS’u w mózgu no ale to pewnie przyszłość), to niech zapomni o tych 40-tu tysięcach jednostek - nie starczy dnia i nocy przez dwa lata.
Moim zdaniem ta oferta (kursów pakietowych) ma jednak coś bardzo pozytywnego. Sam z tego skorzystałem kilka tygodni temu. Jak pisałem wcześniej jestem szczęśliwym posiadaczem wszystkich tych 4 kursów Extreme – język angielski (również starszej wersji multimedialnej, a nawet jeszcze starszej), oprócz poziomu Proficiency. Mianowicie potrzebowałem nauczyć się słownictwa z pewnego działu, ze środków przekazu masowego (czyli radio telewizja, media, wiadomości – prócz rzeczowników czasowniki, frazy zdania itd. itp.). Już czujecie bazę?
Zatem słownictwo z działu na poziomie Basic – no dobra to była fajna powtórka –potem Intermediate – no przyznać muszę, że warto było powtórzyć te niektóre elementy i nauczyć się nowych, natomiast poziom Advanced ten sam dział - coż pełen odjazd nowości (jako wieczny beginers) i wtedy pożałowałem, że nie kupiłem Proficiency (ale miałem Radochę z nowych słówek – naprawdę). Końcowy efekt całej tej pracy był taki, że na lekcji angielskiego załatwiałem naszą babkę od angielskiego w każdym temacie jeśli chodzi o media (nie wspomne ile nowych słów po polsku nie znałem), a koleżankom i kolegom „kopary” waliły na podłogę. Zaś przy pytaniu skąd ty zybex znasz takie słownictwo ja ze stoickim spokojem odpowiedziałem: po prostu się uczę Pani profesor.
I oto tu chodzi. Jest to świetna oferta dla zdesperowanych w danym temacie w różnych sytuacjach życiowych. Potrzebujesz dobrej i szybkiej powtórki, na dobrym poziomie oraz nauczenia się nowego, zwartego słownictwa z danego tematu (6 miesięcy) , aby zaskoczyć egzaminatora: coż to tylko pakiet jak masz mało kasy, a powtórki zostają i to jest plus; resztę słownictwa czyli powiedzmy 35 tysięcy jednostek przerobisz sobie później, np. po maturze, albo po sesji, albo po egzaminie itd. Itp. Co kto woli. Osobiście uważam jednak, że taka osoba, która skorzystała z kursu multi pakiet nawet na 6 „miecha” ma małe szanse na powrót do tej formy nauki po takim galopie - następuje efekt jojo również w niechęci do nauki. Ale najważniejsze, że SM poszedł według mnie na rękę wielu ludziom w ten sposób. Żaden inny kurs multimedialny nie daje takiej gwarancji jakości przyswojenia materiału jak technika SM, w stosunkowo krótkim czasie; np. tak jak pisałem z wybranego typu materiału, i to co zawsze mnie wzrusza, to to, że SM myśli pozytywnie o kliencie i nie "cycka" go finansowo – daje mu szansę zapoznać się szybko z tematem w jego nagłej życiowej potrzebie (pomaga mu w ten sposób – kto tak robi w dzisiejszym świecie za 50 zł???), a potem pewnie, może, prawdopodobnie klient, który zetknął się z tą formą nauki być może sięgnie raz jeszcze po zakup dłuższego pakietu, a kto wie może i zestawu domowego (5x50 zł). Kto chodził na kursy stacjonarne (płatne) to wie ile one kosztują kasy, wysiłku, poświęcenia i czasu, myślę że takie osoby zobaczą różnicę w co warto zainwestować, choćby na krótko (6 miesięcy to mało czasu), a efet może być znaczy. W ten sposób firma SM pomaga zdeterminowanym w potrzebie (dodałbym nagłej). Moim zdaniem trzeba to docenić. Każdy z nas ma przecież wrażenie, że w ten sposób SM będzie miała straty? Prawda? Pomyślcie! Tym bardziej to naprawdę duża rzecz, która zasługuje na podziw.
Moim zdaniem jednak lepiej zainwestować i kupić całość (nie ważne już czy wersje netowe, czy stacjonarne) nawet te trójpaki są dobre (chyba 120 złociszów), albo (całość pakiet multi ok. 200 zeta – jeśli dobrze pamiętam) – ja kupiłem 4x50 zł i nie żałuję i jeszcze dokupię za jakiś czas poziom Proficiency. Gwarantuję Wam, że to się lepiej opłaca wszystkim. Wy macie pełne kursy, wtedy nie tylko się uczycie, ale się nimi bawicie, a myślę, że i SM ma radość z tego, że kupujecie pełno-płatne kursy, powiedziałbym detalicznie, co oczywiście jest zawsze ze stratą dla klienta, ale tutaj jak się przekonaliście 50 zł na pełny kurs to tak jak za darmo, no i jest efekt ostatecznie, a jakieś ciągłe powtarzanie na kursach/lekcjach, np. ….jakiego koloru sukienkę nosiła w piątek….., albo ….u nas w mieście ostatnio był duży korek na ulicy, bo spowodował go wypadek dwóch nierozważnych kierowców…….., to już naprawdę przeżytek, na kursach stacjonarnych. Prócz tego firma SM ma wtedy kapitał ma rozwój i produkcję nowych fajnych kursów, to też jest bardzo ważne i na pewno to doceniacie. Warto zrobić takie proste obliczenia ile to piw, albo ile paczek fajek, albo ile paczek chipsów za 200 zł, naprawdę wyjdą fajne wyniki. Oczywiście, jeśli ktoś nie ma tyle (200 zł), może kupić sobie dwa niższe kursy, np. Basic+Intermadiate+ albo taki który mu będzie pasował, nie musi przecież robić wszystkiego tylko od odpowiedniego poziomu, a na przykład rok później kupić następny poziom czyli znowu 50 zł (a to nie dużo). Czyli trzeba wybrać odpowiedni dla siebie poziom. Dlatego zgadzam się z kolegą, że dobrze by było aby możliwe było przeprowadzenie jakieś formy testu dla klienta, aby ten mógł się zorientować jaki poziom sobie wykupić (czy pakiet niższy, czy wyższy, a może tylko np. same słownictwo, lub coś jeszcze). Wówczas nie trzeba by kupować całych pakietów. Po prostu pakiety byłyby dla wiecznych beginersów (np. dla mnie), albo dla hobbystów (tez chyba dla mnie). Musiałoby to być ze 100-200 pytań. Ten temat to jednak trochę na boku.
Podsumowując pakiet to dobra rzecz, aby się z nim zapoznać, zobaczyć co w nim jest i ewentualnie szybko nauczyć się wybranego materiału, a potem tak jak pisałem można 35 tysięcy jednostek dokupić i się nauczyć. Ja, jestem za, chociaż wybrałem inną drogę przyswajania słownictwa (trochę wolniejszą) to dlatego, że mam gorszy współczynnik zapomnień niż 10% niż pozostali supermemowcy (pewnie jestem tylko standard-memowcem). Zatem jest to świetna oferta dla tych, którzy szybko i niezbędnie nie mają czasu na dłuższe wkuwanie, a muszą lub chcą z konieczności (bliski egzamin, szybki wyjazd, nagły kontrakt) „sflaszować” sobie moduł językowy w mózgu.
Kiedy ja osobiście bym kupił ten pakiet pakiet, (w kryzysowej sytuacji) kiedy mój szef powiedział by tak:
Zybex, za 8 miesięcy podpisujemy kontrakt z Niemcami, przejmiesz negocjacje, masz 3 miesiące na przygotowania, może potem po negocjacjach (ciekawe czy bym dostał podwyżkę, za udany kontrakt) wykupiłbym resztę kursu.
Zybex, na maturze masz umieć o sportach ekstremalnych, klasach politycznych, religiach, zdrowej żywności itd. Itp. (jakbym miał 50 złotych), może potem po maturze bym dokupił resztę, ale, że mam 200 odłożone kupiłbym wszystko 5x50, albo multi-pakiet za 200 na tak zwaną wieczność z gwarancją dobrej jakości co wszyscy musicie przyznać.
Ja osobiście bardzo doceniam ten produkt i podejście firmy SM dla klienta (może bardziej indywidualnego to prawda), a to też w mojej opinii bardzo się liczy na rynku i zasługuje na pozytywny odbiór.
zybex
PS.. (Dla dociekliwych) Sprawcie proszę jak działa guziczek/equalizer w SM-UX na belce drzewka powtórek!