Czy te bazy, które są darmowe są do ściągnięcia? Albo chociaż te nadesłane przez użytkowników. Bo mam wolne łącze i gdybym je miał na dysku to by mi szybciej działało.
Nie. Te bazy są do użytku tylko w necie. Ale program do ich tworzenia jest do sciągnięcia ze strony SM i możesz je tworzyć u siebie również.
Co to za słabe łącze - z komórki ? Monopol zakłada telefon ( na którym może być szybki internet) każdemu , a jak nie może to dopłaca co miesiąc 50zł.
Powinna być dodana opcja uploadu baz użytkowników z możliwością ich udostępniania do ściągnięcia przez innych użytkowników. Rozumiem, że nie są udostępniane bazy stworzone przez firmę supermemo, ale nie ma powodu żeby robić takie ograniczenia dla baz użytkowników. Przynajmniej dla tych baz, które użytkownicy chcą udostępniać.
Tak, super pomysł! Szybko, łatwo bez wysiłku! Taka opcja dla leniwych, którzy wolą korzystać z pracy innych zamiast popracować samemu.
Skoro ktoś udostępnia swoje bazy to właśnie po to żeby inni mogli z nich korzystać.
Dokładnie tak, w zamian korzysta z baz stworzonych przez innych za pośrednictwem tego portalu. Wszystko jasne i uczciwe. Natomiast kopiowanie baz nie ma sensu, prędzej czy później trafią na Allegro i to wbrew woli ich twórców. Argument o wolnym łączu wydaje się, delikatnie mówiąc, śmieszny.
Argumentacja o "zabezpieczeniu praw autorów" jest bez sensu. Jeżeli ktoś chce skopiować kurs z serwisu, to może to zrobić pisząc odpowiedniego bota (zadziała nawet dla większości płatnych kursów, z nagraniami włącznie). Jak zwykle stracić mogą tylko zupełnie uczciwi użytkownicy....
Nie uważam jednak, że funkcjonalność eksportu zawartości kursu jest szczególnie istotna. Co innego jeżeli chodzi o proces nauki (np. o synchronizację z SM UX).
Marcing zastanów się co napisałeś. Idąc krok dalej twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że jakakolwiek argumentacja o ochronie czyichkolwiek praw jest bez sensu. Wszystko można ukraść, nawet jeśli trzeba wcześniej zabić posiadacza danego dobra. Ale to już chyba zypełnie inna opera...
Nie napisałem, że "ochrona praw autorskich jest bez sensu", tylko że "argumentacja o zabezpieczaniu praw autorów jest bez sensu". Chodzi o to, żeby utrudnić życie tylko osobom nieuczciwym, a nie wszystkim. Podam przykład: miałem pewien słownik (zakupiony legalnie). Niestety za każdym przeinstalowaniem wymagał ponownej rejestracji (klucze dostawało się zwykłą pocztą!). Po drugiej reinstalacji (to był jeszcze czas, kiedy używałem Windows, więc co jakiś czas coś się poważniej sypało i najłatwiej było zainstalować od nowa) zainstalowałem crack'a zdejmującego blokadę (blokada nie była warunkiem licencji). W chwili zakupu słownika nic nie wiedziałem o blokadzie....
Podobnie miałem kiedyś z płytą DVD. Po zakupie okazało się, że ma jakieś zabezpieczenia i... mój DVD jej nie czyta.
Zatem uważam, że jeżeli użytkownicy widzą potrzebę takiego eksportu, to należy to dodać (mnie akurat nie jest to do niczego potrzebne, w odróżnieniu od eksportu procesu nauki, który by się przydał).
Marcing, chyba źle to rozumiesz. Nie jest ważne czy użytkownicy widzą taką potrzebę, ważne jest czy autorzy się na to zgadzają. Jeśli ktoś coś publikuje w sieci to nie staje się to automatycznie własnością publiczną, choć niestety wielu tak uważa.